środa, 5 kwietnia 2023

Not Another D&D Podcast - recenzja

Uważam się za człowieka ponadprzeciętnie obeznanego ze słuchowiskami erpegowymi (przez większość ludzi nazywanych po prostu "podkastami"). Sukces Critical Role zachęcił rzesze ludzi do rozpoczęcia nagrywania swoich sesji i upubliczniania ich. Większość takich słuchowisk to zwykłe przeciętniaki, mające liczne problemy - między innymi taki, że kończą się po zaledwie paru odcinkach. Dziś jednak chciałbym napisać o pierwszym programie, który mnie urzekł. O programie, który zapewnił mi bardzo dużo śmiechu, inspiracji oraz... skrajnej irytacji. Ale po kolei.

 Nie gadaj, rzucaj kostkami! 

Spójrzmy na odgrywany system. Piąta edycja DnD jest niemalże przeciwieństwem tego, co można nazwać "szybkim systemem". Kiedy tylko Mistrz Gry mówi "rzucajcie na inicjatywę", pewne jest, że następne parę rzeczywistych godzin zostanie spędzone na walce. W Not Another DnD Podcast jest jednak zupełnie inaczej! Jest troje graczy. W montażu wycinane zostają przydługie segmenty, w których gracze zastanawiają się co robić. Mistrz Gry jest kompetentny

, jego opisy są krótkie, emocjonujące, żywe, zabawne. Odcinki, szczególnie te pierwsze, trwają krócej niż dwie godziny, ale i tak mają po parę walk. Dla odmiany każda deklaracja walki mnie ekscytuje, nie napawa znużeniem. 

Innowacja 

Na "rynku" podkastów typu actual-play panuje obecnie nadwyżka podaży nad popytem. W morzu przeciętniaków uwagę na dłużej przykuć mogą tylko te wyróżniające się wybitną jakością lub właśnie innowacją. Trzeba przyznać, że NADDPOD ma na siebie pomysł. Sam tytuł wykrzykuje to całemu światu. A oto historia: Świat już został uratowany. Lata temu. Już był wielki zły pan demonów i już został pokonany przez grupę poszukiwaczy przygód, którzy już pomogli masie ludzi na całym kontynencie. Problem taki, że Legendarni Bohaterowie zniknęli w tajemniczych okolicznościach (ten wątek jest później bardzo dobrze rozwinięty), zaś wszystkie ich dobre uczynki okazały się stworzyć okazje dla nowych złych ludzi, którzy chcą wykorzystać świeżo powstałe wejścia na rynek złoczyńców. 

Nie mogę gadać, mój przyjaciel siłuje się pod wodą z krokodylem! 

Nie muszę tutaj się długo rozpisywać. Po prostu napiszę, że właśnie powyższa sytuacja zdarza się już w jednym z pierwszych odcinków. Gracze nie boją się robić szalonych akcji.

Komediowe złoto... dla ośmiolatka 

Słuchowisko jest prowadzone lekko. Bardzo lekko. Miejscami zdecydowanie zbyt lekko. Kiedy całej grupie zdarzy się atak głupawki, wszystkie żarty zaczynają obracać się wokół penisów, kup, pryszczy i moczu.  

Ponury żniwiarz - zadźgany mieczem

Z NADDPODem jest jeden problem - jako system wybrał sobie piątą edycję DnD. Oznacza to, że postacie po pewnym poziomie stają się niezabijalnymi półbogami, którzy w zasadzie nigdy nie napotykają na znaczące przeszkody, bo każdą sytuację można rozwiązać potężnym zaklęciem, jednym z dziesiątki magicznych przedmiotów lub po prostu absurdalnie wysokim bonusem do rzutu. W pierwszym sezonie Not Another DnD Podcast ten problem zdecydowanie występuje, chociaż nie będę się na ten temat bardziej rozpisywać, żeby nie spoilerować, bo dalej uważam, że ten program jest wart uwagi.

A na koniec dobre wieści: 

Po obejrzeniu sezonu drugiego ("Eldermourne") muszę powiedzieć, że niemal wszystkie opisane przeze mnie powyżej problemy z czasem zniknęły niemal całkowicie. Większość walk jest niebezpieczna i ekscytująca, MG ogranicza dostęp do magicznych przedmiotów (część artefaktów z pierwszej kampanii pojawia się w osłabionej, lepiej zbalansowanej formie). Gorąco zachęcam więc do odsłuchania przynajmniej sezonu Eldermourne, który po dość powolnym starcie staje się naprawdę świetny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dlaczego wolę nudne kostki

Na tle mojej grupy gier fabularnych przedstawiam się zupełnie przeciętnie, jeśli chodzi o liczbę posiadanych kostek. Jednak kiedy któreś z g...

Popularne posty