Nie potrafię wyjaśnić dlaczego, ale mam duży sentyment do systemów RPG używających tylko klasycznych, sześciennych kości. Owszem, k20 ładnie się toczą; zawsze też miło, jak nowy gracz patrzy na k4 i pyta się "A jak to się czyta?".
Lubię też systemy OSR. Tutaj już mam dobre pojęcie dlaczego. Jest wiele powodów, ale być może najważniejsza dla mnie jest wysoka śmiertelność. Lubię, gdy mogę popatrzeć na postać na czwartym poziomie i pomyśleć "Tak, ta postać zasłużyła jak nic".
Niestety systemy OSR używają w przeważającej większości tych kostek, co oryginalne D&D. Jest to oczywiście zrozumiałe, bądź co bądź staroszkolne systemy starają się imitować właśnie edycje sprzed pierwszej edycji. Jedyną znaną mi grą, która się wyłamała z tego trendu to chyba Maze Rats (zresztą bardzo dobra). A przecież zaledwie rok po wypuszczeniu na rynek trzech małych brązowych książeczek (tak zwana zerowa edycja dedeków) wyszło już Tunnels and Trolls!
Tak. Istnieje coś takiego. O Tunelach i Trollach jeszcze napiszę pewnie więcej, bo moja opinia o tej grze jest trochę skomplikowana. Jest to jednak drugi erpeg kiedykolwiek wydany, więc ma całkowite prawo do nazywania się OSR. Jest równie śmiertelny i prosty jak inne gry z tego nurtu, posiadając jeszcze kilka cudownie oryginalnych pomysłów, które z jakiegoś powodu nie przeszły do innych gier. Dziwne. Jednak T&T ma jedną zaletę, która na potrzeby tego posta jest najważniejsza - używa wyłącznie k6.
Chociaż miałem się nie rozpisywać o TnT, to wspomnę o jednej rzeczy - nie jest to system kompatybilny z dedekami, co jest bardzo dużą zaletą OSR. To świetne, że grając w Basic Fantasy, mogę użyć przygody napisanej do Lamentations of the Flame Princess. Nasuwa się pytanie: czy jest system kaszóstkowy, który jest w pełni kompatybilny z OSR?
Maze Rats, jak już wspomniałem. Tak jakby. Opiera się na tych samych ideach, co OSR, ale nie mogę bez znacznej gimnastyki użyć statystyk potwora z bogatej sekcji z potworami z podręcznika do BFRPG. Jest to zatem bardziej gra NSR, a nie OSR.
Zrobiłem więc własny system. Obecnie go testuję.
W skrócie: na niemal wszystko rzuca się 2k6. Dublety pozwalają dodać wyrzuconą wartość i rzucić 2k6 jeszcze raz. Trochę jak w Monopolu. Dodaje się do tego premię z atrybutu, która jest dokładnie taka sama, co w większości dedekoidów. Zazwyczaj trzeba wyrzucić 8 lub więcej, zależy od trudności zadania. Jeśli jednak walczymy, musimy wyrzucić więcej niż wynosi klasa pancerza przeciwnika. Różnica między naszym rzutem a wrogą KP to obrażenia, które zadajemy. Więc nie ma osobnego rzutu na atak i na obrażenia. Dodałem klasę Leprechauna i Wróżki, wzorując się na T&T.
A kompatybilność? Hit Dice pozostają niezmienne, po prostu rzuca się k6 zamiast k8.
Klasa Pancerza = Armor Class - 6
Obrażenia: bronie małe i słabe to rzut 2k6-1. Duże obrażenia dają premię do rzutu (+1 na każdy poziom kostki. Więc k8 to 2k6+1, k10 to 2k6+2 itd.)
Jak dotąd wyniki testów są bardzo obiecujące. Czasami któraś z postaci wyrzuca kilka dubletów pod rząd i ściąga potężnego przeciwnika na strzała - to niesamowite momenty, które potrafią całkowicie odmienić przebieg walki. Oczywiście również przeciwnicy mogą wyrzucić dublet. Wtedy najpewniej ich cel umrze tragiczną śmiercią.
Post chaotyczny, ale opiszę system bardziej szczegółowo kiedy go lepiej przetestuję, przygotuję listy czarów i tak dalej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz