Risus jest traktowany powszechnie jako system żartobliwy, niepoważny. Taki, w którym można poprowadzić luźnego jednostrzała, ale nie dłuższą, znaczącą kampanię z poważną tematyką. Uważam jednak, że nie jest to prawda. Wpadł mi ostatnio do głowy pomysł na konwersję Zewu Cthulhu na Risus. Taki dokument umożliwiłby użycie dziesiątek (czy też setek) dobrych scenariuszy do Cthulhu w grze z Risusem.
Dlaczego po prostu nie poprowadzić w starym, dobrym Zewie?
Jako że mówimy o klimatach horroru, postacie mogą łatwo umrzeć. Jest taka
złota zasada, że im łatwiej w danym systemie erpegowym o śmierć postaci, tym
szybciej powinno przebiegać tworzenie postaci. Można to zaobserwować na
różnych przykładach, przede wszystkim na różnicy między tworzeniem postaci w
systemach OSR (bardzo szybkie, bo postacie giną często na jednego strzała) a
piątą edycją DnD (zajmuje prawie całą sesję, bo postacie w zasadzie nie mają
ginąć, przynajmniej od jakiegoś trzeciego lub piątego poziomu).
W Zewie Cthulhu postacie giną względnie często, ale tworzenie postaci nie jest
tak szybkie, jak mogłoby się wydawać. Nie jest źle, ale i tak wyklucza gracza
na jakieś dobre pół godziny sesji, jeżeli w jej trakcie zginie jego postać.
Jeżeli zaś ten gracz jest niedoświadczony, to Mistrz Gry musi zatrzymać sesję
i go przeprowadzić przez proces tworzenia postaci. W Risusie zaś tworzenie
postaci trwa mniej więcej pięć minut.
Główna zasada konwersji
Każde 25% sukcesu w Zewie Cthulhu to 1 kostka kliszy w Risusie.
Zobaczmy to na przykładzie: mamy sobie jakieś monstrum w scenariuszu do Cthulhu. Weźmy sobie Mroczne Młode Shub-Niggurath. To wielkie drzewopodobne bydle ma Siłę równą 220 (!). Dzielimy 220 na 25, wychodzi nam 8 z resztą. Zatem jeśli nasz potworek ma ochotę staranować ciężarówkę, w Risusie rzuca ośmioma kostkami. Jeśli Mistrz Gry chce być wredny, może zaokrąglić już tę resztę i dać stworzeniu 9 kostek.
Kości premiowe i karne
I tutaj zasada jest bardzo prosta. Jeżeli jakiś gracz dostałby do rzutu kość premiową w Zewie, w Risusie dostanie dodatkową kostkę do rzutu. Liczy się ona całkowicie normalnie. Z kością karną jest na odwrót - odejmuje ona jedną kostkę od rzutu.
Co z poczytalnością?
Poczytalność w Risusie jest osobną kliszą, którą mają wszystkie postacie graczy. Zaczyna ona z wartością 3. Jeśli postać staje twarzą w twarz z jakimś przerażającym zjawiskiem, wykonuje test swojej Poczytalności. Jeżeli rzut się uda, to nie dzieje się nic. Jeśli się zaś nie powiedzie, Poczytalność zmniejsza się o 1. Jeśli Poczytalność spadnie do 0, postać jest niepoczytalna i odpada z gry. Na końcu każdej sesji wykonuje się jeden test rozwoju dla Poczytalności. Może ona się też regenerować, jeśli nasz badacz spędzi czas w swoim wyjątkowym miejscu lub z bliskimi.
Ile z kolei wynosi poziom trudności dla wspomnianego testu poczytalności? To zależy od maksymalnej wartości, jaką w Zewie Cthulhu można stracić przy nieudanym rzucie.
| Maksymalna wartość możliwa do utracenia w ZC | Trudność testu Poczytalności w Risusie |
|---|---|
| 0-4 | 5 |
| 5-9 | 10 |
| 10-14 | 15 |
| 15-20 | 20 |
| 21+ | 25 |
Warto w tym miejscu wspomnieć, że stosuję w swoich grach zasadę Dzikiej Kostki, która nieco ułatwia wyrzucanie wyższych wartości. Mówiąc językiem gier planszowych - jedna z rzucanych kostek eksploduje. Mówiąc językiem graczy RPG - jedna z rzucanych kostek może wykonać Furię Ulryka.
A więc przykład powyższej zasady: nasz badacz Jack ma Poczytalność na poziomie 3. Idzie przez las i napotyka na strumień, w którym zamiast wody płynie krew. Zgodnie z podręcznikiem do Zewu, taki widok odbiera 0/1k4 Poczytalności, więc (zgodnie z tabelką) w Risusie trudność testu Poczytalności wynosi 5, bo maksymalnie można w Zewie Cthulhu stracić 4 punkty. Jack wyrzucił 10, więc nie wywarło to na nim większego wrażenia.
Jack kontynuuje swoją fascynującą wycieczkę i postanawia położyć się pod drzewem. Odkrywa jednak z przerażeniem, że nie jest to drzewo, a Mroczne Młode Shub-Niggurath (!). Ponieważ w ZC odbiera ono 1k3/1k10 poczytalności, to w Risusie Jack musi wyrzucić 15, żeby wyjść z tej sytuacji bez szwanku na umyśle. Wyrzuca 13! Było blisko. Poczytalność Jacka spada z 3 do 2 (a za chwilę spadnie też pięć potężnych macek-gałęzi).
Co z Mitami Cthulhu?
Tutaj miałem prawdziwą zagwozdkę. Wypada, żeby znajomość mitów również była
osobną kliszą, ale nie możnaby użyć w tym wypadku Głównej Zasady Konwersji, bo
umiejętność ta bardzo rzadko wykracza poza 25%. Na chwilę obecną sprawa więc w
moich zasadach domowych wygląda tak:
Tak, Mity Cthulhu to osobna klisza. Każda postać zaczyna z Mitami na poziomie
0. Tej kliszy nie rozwija się na końcu sesji tak jak pozostałych, ale można
wykonać test rozwoju gdy przeczyta się księgę mitów. Mniejsze tomy dają tylko
jeden test rozwoju po przeczytaniu, z kolei najbardziej treściwe księgi, jak
na przykład plugawy Necronomicon, mogą dać nawet 4 testy rozwoju po
przeczytaniu.
Czego nie ma?
W powyższych zasadach nie wspomniano na przykład o chwilowej utracie poczytalności. Osobiście nie lubię tej zasady, bo odbiera graczowi kontrolę nad postacią, nie oferując nic w zamian. Innymi słowy, gracz przez jakiś czas jest skazany na patrzenie, jak inni grają, a sam na świat gry nie może wpłynąć w żaden sposób. Ta zasada jest według mnie dobra tylko w sesjach 1 na 1, kiedy chwilowa utrata poczytalności jest szybką dziurą w pamięci. Jeżeli więc ktoś bardzo chce zachować tę zasadę, to sugeruję, żeby nałożył na postać chwilową niepoczytalność przy nieudanym teście Poczytalności o trudności co najmniej równej 15.
Nie wspomniałem też ani słowem o magii. Konwersja każdego zaklęcia zajęłaby zbyt dużo miejsca. Nie jestem też pewien, jak przekonwertować punkty magii na Risusa. Mój obecny, nie przetestowany pomysł obraca się wokół dania każdej postaci po prostu 3k6 maksymalnych punktów magii, dokładnie tak jak w Zewie. Myślę jednak też o zmniejszaniu wartości losowych klisz, co dobrze reprezentowałoby to, że w Zewie Cthulhu można rzucać czary kosztem własnych punktów Wytrzymałości. Jest to jednak faktycznie rejon mocno nie dopracowany.
Mam drobny system tworzenia postaci oparty na analogicznym procesie w Zewie, ale to zasługuje na osobnego, krótkiego posta.

