W listopadzie ubiegłego roku Wizards of the Coast (podfirma Hasbro posiadająca prawa do Dungeons & Dragons) spojrzała na swoją erpegową markę i uznała, że nie przynosi dość zysków. "Under monetized", jak się wyraziła prezes WotC, Cynthia Williams (nie byłem w stanie się doszukać, czy jest ona powiązana z Lorraine Williams, prezes TSR w latach osiemdziesiątych, te dwie panie są do siebie podobne na wielu płaszczyznach). Tak więc Hasbro dąży do umieszczenia mikrotransakcji w swoim wirtualnym stole do gry, w styczniu zaś połasiło się na pieniądze niezależnych twórców.
Od czasu przejścia systemu D&D na publiczną licencję OGL, dziesiątki, a prawdopodobnie setki twórców skorzystało z niej. Wielu z nich zarobiło na tym pieniądze, a nielicznym z tych udało się zbudować na sprzedawaniu dodatków do D&D całe firmy. Udało się to np. Goodman Games, czy choćby Critical Role. Jednak nowa poprawka do OGL pozwalałaby WotC na swobodne korzystanie z oryginalnych elementów scenariuszy publikowanych pod OGL i na pobieranie prowizji od tych bogatszych twórców.
To, co nastąpiło po ogłoszeniu tej zmiany do licencji jest rzadkim przypadkiem, kiedy cały internet jest w stanie się ze sobą zgodzić na jakiś temat. Hasbro zrobiło wielki skok na kasę, zagroziło niezależnym twórcom. Bojkot, który nastąpił, zmusił WotC do kapitulacji i cofnięcia zmian. Nie pomogło im nawet powołanie się na rzekomą walkę z rasizmem (po dziś dzień nie mam pojęcia o co im chodziło). Mleko jednak się wylało i wielu graczy D&D szuka nowych systemów, zaś systemy wydane na licencji OGL tworzą nowe edycje, zazwyczaj na licencji CC-BY-SA lub nowym wynalazku Paizo - licencji ORC.
Oto zaledwie część nowych systemów lub nowych edycji do już istniejących gier; zostały one publicznie ogłoszone, a wymieniam tu tylko te, które pamiętam.
- Darrington Press (wydawnictwo Critical Role) szykuje dwa systemy - Daggerheart (prawdopodobnie klon piątej edycji DnD) oraz uniwersalny system oparty na k6.
- Kobold Press (jeden z największych wydawców niezależnych do D&D) ogłosił projekt "Black Flag", oraz że od teraz to do niego firma będzie pisać dodatki.
- Basic Fantasy RPG oraz Labyrinth Lord, prawdopodobnie dwa najbardziej popularne, a przynajmniej najstarsze systemy OSR mają w przygotowaniu nowe edycje.
- Mini Six, system mało popularny, acz przeze mnie lubiany, jest blisko wypuszczenia drugiej edycji. Będzie to chyba pierwszy system OpenD6 nie oparty na OGL.
- Knave, prosty zbiór zasad z nurtu OSR rozpoczął zbiórkę na Kickstarterze.
- DMScotty z kanału DMsCraft wypuścił dość niedawno (chyba jeszcze przed bojkotem WotC) system EZD6, dobry do jednostrzałów. Niedawno ukazała się też wersja niemiecka i antologia przygód, więc system się rozwija.
- Chaosium wydało na DriveThruRPG nową edycję swojego uniwersalnego systemu Basic Roleplaying, stanowiącego rdzeń m. in. Zewu Cthulhu.
- ... no i oczywiście na horyzoncie mamy D&D, edycję 5,5 (tak przynajmniej jest nazywana, oficjalnie projekt nosi na razie nazwę OneD&D). Jeszcze do niedawna mogło się zdawać, że będzie to zaledwie wypuszczenie tych samych zasad z uwzględnieniem garści najbardziej popularnych podklas i czarów z dodatków, ale ostatnio Wizards of the Coast ogłosiła, że usunie wszystkie półrasy (np. półelfów i półorków), bo według nich samo ich istnienie w książce jest rasistowskie. Tak więc możemy się spodziewać większych zmian.
Z jednej strony miło, że my, gracze, mamy więcej opcji; jak się wyraził Daniel de Fazio z kanału Dungeon Craft: "nie ma czegoś takiego jak <<za dużo piwa>>". Pojawi się jednak paradoks wyboru, który utrudnia wybór tym bardziej, im więcej jest opcji i zmniejsza satysfakcję z podjętej decyzji. Po drugie, ciężej się będzie zrzeszać w grupy. Powodzenia w szukaniu ciekawej grupy dyskusyjnej na temat konkretnego systemu, jeśli będzie tysiąc różnych wersji D&D. Osobiście nie wierzę, że na dłuższą metę będzie to problem, jednak jak dokładnie się zakończy wiosna systemów - czas pokaże.


